Szminka w płynie, flamastrze, sztyfcie – co wybrać?

Znane nam kosmetyki ciągle zyskują nową formę. Czy nowoczesne alternatywy dla zwykłej szminki dobrze się spisują?

Jakiś czas temu pomadkę we flamastrze wprowadziły do swojej oferty m.in. Astor i Bourjous. Na pierwszy rzut oka to rozwiązanie kosmiczne – usta maluje się aplikatorem koloru w formie markera a następnie utrwala bezbarwnym balsamem nawilżającym.

Pierwsze głosy „na tak” mówią o wyjątkowo trwałym kolorze i konsystencji, która nie obciąża ust. Przeciwniczki skarżą się na niewygodną dwuetapową aplikację i nieporęczny sposób nakładania kosmetyku. Fanki czekają na kolejne, ulepszone wersje takiej pomadki, które już pojawiają się w sklepach.

W tym samym czasie na rynek weszły pomadki w grubej kredce. Są wygodne, łatwo się je nakłada, ale intensywne kolory może być trudno utrzymać w konturze ust. Inny pomysł to pomadka w płynie nakładana pędzelkiem – pozwala uzyskać „winylowy” efekt na ustach.