Jak o urodę dbano kiedyś?

Piękne celebrytki z lat 50. zawdzięczały swoją urodę nie tylko chirurgom plastycznym i genom. Nad ich wyglądem czuwali najlepsi makijażyści, których metody warto wcielić w życie.

Gwiazdy od zawsze poprawiały swoją urodę. Marylin Monroe podobno malowała cieniem do powiek beżowe smugi po bokach nosa by wydawał się smuklejszy.

Nie wychodziła też z domu bez doklejonego pieprzyka, który miał dodawać jej seksapilu. Jak podaje brytyjski „Daily Mail” w czasach Monroe i Elizabeth Taylor gwiazdom polecano też, by… goliły twarze. Miało to działać jak pilling i pobudzać twarz do produkcji kolagenu. Na szczęście dzisiejsze gwiazdy mają bardziej rozsądne pomysły na zachowanie urody.

Wciąż popularne są urodowe triki sprzed lat, jeśli chodzi o korzystanie z naturalnych produktów. Miód na usta czy jogurt jako maseczka to sposoby, które wypróbowały nasze babcie. Dziś lepiej jednak korzystać z bezpiecznych formuł kosmetyków, które w składzie maseczek i pomadek mają wyciągi z tych składników.